"Płyta OSB (ang. Oriented Strand Board - płyta o wiórach orientowanych) – drewnopochodna, trójwarstwowa płyta kompozytowa wykorzystywana głównie w budownictwie", a od roku blat mojego stołu :)
Znakomicie maskuje brud i uszkodzenia, co docenią szczęśliwi rodzice :) Aby jednak mogła stać się blatem potrzebny był..stół bez blatu.. Tak się złożyło , ze byłam posiadaczką ławy kawowej zrobionej (przy moim skromnym udziale) kilka lat temu z litego drewna. Sosnowy stelaż z kantówek i bukowy blat kuchenny, niestety złożony z dwóch części, co skutkowało ich kurczeniem się i tworzeniem nieestetycznej przerwy pomiędzy elementami. Było to świetne miejsce do zbierania się okruchów i kurzu..podobnie jak rowek przy ozdobnej części pośrodku blatu. Znajdowała się tam "kieszeń" przykryta szkłem, pod którym można było wyeksponować jakieś cuda..
Jednak ława o wysokości ok 60 cm to nie stół, przy którym można postawić krzesła. Postanowiłam więc kupić cztery drewniane nóżki meblowe i postawić moją ławę "na obcasach" :) Prezentowała się tak:

Proces dopasowania nóżek do nóg ławy przeprowadzałam w moim kuchnio-salonie (dzieci, nie róbcie tego w domu..) Nóżki przykręciłam, nadmiar drewna na nogach obcięłam i całość wyszlifowałam.

Przy stole można już było postawić krzesła, ale dziura w blacie wciąż straszyła :)

Kolejnym etapem było malowanie i...umieszczenie płyty OSB stanowiącej nowy blat zupełnie nowego stołu! Boki blatu osłonięte zostały sosnowymi deskami.


Gotowe :) Nie lubię kompletów mebli..W mieszkaniu wszystko mam z innej parafii.. to podobno eklektyzm, ale w moim wydaniu taki trochę w stylu retro ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz