piątek, 28 grudnia 2018

Eddie

Ja i heavy metal..raczej nie..chyba, że mówimy o klasyce. Klasyce heavy metalu :) Np. Iron Maiden i ich "maskotce" Eddim, tutaj w wersji świątecznej :)



Merry Christmas and the be(a)st wishes for the New Year!!

Świątecznie 2

Nowa porcja prezentów, które już zostały rozdane przez Mikołaja. Tym razem trzy obrusy-serwety. Nakrycia stołu w trzech różnych odsłonach.

Pierwsza wersja- bożonarodzeniowa:





Druga- stonowana, jakby "graficzna":





Trzecia- malarska, pełna koloru:





Która podoba Wam się najbardziej?

środa, 19 grudnia 2018

Szafka PRL

Ja nie szukam mebli. To one znajdują mnie! Czekają na mnie po prostu na ulicy... Ta szafeczka machała do mnie z chodnika, gdy odwoziłam dzieci na zakończenie roku szkolnego. Nie mogłam jej zostawić :)



Mebel w stanie nie zachęcającym do postawienia w domu został wyprodukowany w Bydgoszczy (wprawne oko dojrzy na naklejce rok- 1963). Blat był uszkodzony, ale zainteresował mnie sam kształt szafki.





Pierwszym etapem pracy było usunięcie starego lakieru z forniru przy użyciu opalarki.



Drugim- oczyszczenie z pięćdziesięcioletniego brudu i szlifowanie. Tym razem ręczne, na środku pokoju..




Postanowiłam "zaszaleć" i dodać mebelkowi pazura w postaci intensywnego koloru. Nóżki i wnętrza za drzwiczkami pomalowałam na intensywny kolor pomarańczy.



Tak jak wspominałam blat był uszkodzony, więc i on został pomalowany. Tym razem na czarno. Na drzwiczkach powstał geometryczny wzór.



Ciekawym elementem są uchwyty, które wykonałam ze starych, drewnianych odstraszaczy na mole, które straciły już swój zapach.

A to ostateczna, nowa postać mebelka :)







Ps. Meble czekające na mnie na ulicy nie biorą pod uwagę tego, że nie mieszczą mi się już w mieszkaniu..Ani w piwnicy ;)

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Świątecznie 1


Będzie krótko. Sklejka 10mm w rozmiarze 30x40 cm. Tematyka zupełnie nie świąteczna, ale deska świątecznym prezentem będzie.

Niepochodzącym z Legnicy śpieszę z wyjaśnieniem. Domki na dole to zabytkowe kamieniczki zwane Śledziówkami. Błazen na górze ma być symbolem odbywającej się w Legnicy międzynarodowej wystawy Satyrykon.
Pozostaje obejrzeć (deskę i tegoroczną wystawę ;)



wtorek, 20 listopada 2018

Swojsko czy egzotycznie?

Przyglądając się nowym poszewkom na poduszki stwierdzam, że egzotyka jest w przewadze. Jednak dumny kogucik dziarsko pręży pierś. Do towarzystwa ma kolibra, papugę, tukana i pawia.



Z malowanej ręcznie surowej, grubej bawełny powstało pięć poszewek na wkład o wymiarach 40x40cm. Z tyłu każdej znajduje się zamek błyskawiczny. Można je prać bez obaw, farby przetestowałam na bluzach dzieci.








Święta tuż tuż, jak widać po sklepowych wystawach. Jeśli nie macie pomysłu na prezent to gorąco się polecam ;)

ps. jest jeszcze jeans 50x50 :)

czwartek, 15 listopada 2018

Nie siadać na stoliku!

Nie siadać na stoliku! Bo skończy tak jak ława, która była tu przed nim. Ława nie wytrzymała naszego ciężaru, co wyszło na dobre mojej salono-sypialnio-jadalnio-kuchni :) Niewielki stolik, oczywiście w stylu mid century modern, wygląda dużo lepiej, nieprawdaż?



A tak doszło do jego powstania. Kiedyś, swoim zwyczajem zabrałam z wystawki ulicznej okrągłą płytę ze sklejki średnicy ok. 66cm. Dołożyłam do tego część drewnianej szpuli, która przez jakiś czas była zegarem (jako podstawę blatu) i trzy, zupełnie nowe! trzonki do miotły (nóżki)..



Na sklejce namalowałam wzór, trzonki od miotły przycięłam na długość 60 cm, a w podstawie blatu wywierciłam otwory na nóżki przy użyciu płaskiego wiertła. Aby wszystkie otwory były pod tym samym kątem, podczas wiercenia opierałam wiertarkę o tekturowe pudełko (sklejone tak aby wieczko tworzyło pożądany kąt).



Trzeba było jeszcze wszystko skleić i pomalować.



I przyznam, że jestem z siebie zadowolona :)





Zapraszam na kawę :)