poniedziałek, 12 sierpnia 2019

PRL po skandynawsku

Ostatni z przedurlopowych projektów. Typowy pokryty politurą PRL-owski stolik, któremu nadałam charakter mebla rodem ze Skandynawii. A to za sprawą wymiany i ozdobienia obu blatów.



Stolik był gratisem do biurka, które dostałam za darmo :) Kiedyś znienawidzone, a teraz coraz częściej odzyskujące fanów meble z czasów PRLu, doskonale sprawdzają się jako podstawa do skandynawskich renowacji. Obie stylistyki łączy prostota formy.



Politura na stoliku była nadgryziona zębem czasu, więc postanowiłam wymienić blaty. O ile z usunięciem dolnego, cienkiego nie miałam problemu, tak górny przyprawił mnie o rany i odciski na dłoniach.. Klej, którym był przyklejony za nic nie chciał odpuścić, więc w ruch poszła wyrzynarka, piła, dłuto i nożyk..



Tworzenie wzorów na blatach wykonanych ze sklejki było już samą przyjemnością. Użyłam do tego mojego ulubionego narzędzia zdobniczego, czyli wypalarki oraz złotej farby w sprayu.
A tak prezentuje się stolik po zamontowaniu nowych blatów na starym stelażu :)