Ja i heavy metal..raczej nie..chyba, że mówimy o klasyce. Klasyce heavy metalu :) Np. Iron Maiden i ich "maskotce" Eddim, tutaj w wersji świątecznej :)
Merry Christmas and the be(a)st wishes for the New Year!!
Ja nie szukam mebli. To one znajdują mnie! Czekają na mnie po prostu na ulicy... Ta szafeczka machała do mnie z chodnika, gdy odwoziłam dzieci na zakończenie roku szkolnego. Nie mogłam jej zostawić :)
Mebel w stanie nie zachęcającym do postawienia w domu został wyprodukowany w Bydgoszczy (wprawne oko dojrzy na naklejce rok- 1963). Blat był uszkodzony, ale zainteresował mnie sam kształt szafki.
Pierwszym etapem pracy było usunięcie starego lakieru z forniru przy użyciu opalarki.
Drugim- oczyszczenie z pięćdziesięcioletniego brudu i szlifowanie. Tym razem ręczne, na środku pokoju..
Postanowiłam "zaszaleć" i dodać mebelkowi pazura w postaci intensywnego koloru. Nóżki i wnętrza za drzwiczkami pomalowałam na intensywny kolor pomarańczy.
Tak jak wspominałam blat był uszkodzony, więc i on został pomalowany. Tym razem na czarno. Na drzwiczkach powstał geometryczny wzór.
Ciekawym elementem są uchwyty, które wykonałam ze starych, drewnianych odstraszaczy na mole, które straciły już swój zapach.
A to ostateczna, nowa postać mebelka :)
Ps. Meble czekające na mnie na ulicy nie biorą pod uwagę tego, że nie mieszczą mi się już w mieszkaniu..Ani w piwnicy ;)
Będzie krótko. Sklejka 10mm w rozmiarze 30x40 cm. Tematyka zupełnie nie świąteczna, ale deska świątecznym prezentem będzie.
Niepochodzącym z Legnicy śpieszę z wyjaśnieniem. Domki na dole to zabytkowe kamieniczki zwane Śledziówkami. Błazen na górze ma być symbolem odbywającej się w Legnicy międzynarodowej wystawy Satyrykon.
Pozostaje obejrzeć (deskę i tegoroczną wystawę ;)