środa, 5 lutego 2020

Miodowa muszelka

Brakuje mi już pomysłów na tytułowanie postów o krzesłach. Tym razem tytuł to kombinacja nazwy modelu krzesła i koloru jego tapicerki. Wielokrotnie pokazywałam w jakim stanie są krzesła, które odnawiam. Tym razem daruję to sobie. Tą metamorfozę przeprowadziłam już jakiś czas temu i nie mam zdjęć. Krzesło czekało tylko na ostateczny szlif. Tym razem zdecydowałam się tapicerować jedynie siedzisko. Oparcie zostało oklejone drewnianymi listwami. Całość pokryta lakierobejcą w kolorze wenge.

Spójrzcie:

Lampka stołowa




Tym razem lampka podwójnie stołowa. Dlaczego? Po pierwsze jej wymiary sprawiają, że do roli lampy podłogowej nie może aspirować, a po drugie została wykonana ze starej nogi od stołu. W zasadzie była to rozkładana ława moich rodziców z lat 90 tych, taka podwyższana, na korbkę. Może pamiętacie.. ;)

Noga była drewniana i spełniła się w roli podstawy lampy, mimo że początkowo nie wyglądała zachęcająco. Znacznie lepiej było po oszlifowaniu i obcięciu wystających elementów.



Kolejnym etapem było zaklejenie ubytków i malowanie tła.



Później powstały kwiaty. Nie tylko na podstawie lampy, lecz także na abażurze.





Pozostała jeszcze zabawa w elektryka...



...i lampka stołowa gotowa ! :)