Little Bead Thing na dłuższy czas zawiesił działalność między innymi dlatego, że zajęłam się tym, czym chcę się podzielić tutaj. Blog "od biżuterii" powoli wraca do życia, a kolejny "OD RZECZY" :) właśnie się rodzi. Tu będzie wszystko! Wszystko czym się zajmuję w wolnym czasie, wszystkie RZECZY, które robię i które powoli przestają mi się mieścić w mieszkaniu.. Od desek ozdabianych techniką pirografii (czyli przy użyciu wypalarki do drewna) po odnawiane meble. Tych pierwszych będzie prawdopodobnie najwięcej, gdyż to one na dłuższy czas odciągnęły mnie do biżuterii.
ZACZYNAMY !
Na początek wspomniana pirografia. Zarzucę was teraz zdjęciami desek, a kolejne będę dodawać stopniowo w miarę ich powstawania. Charakter wypalanych obrazów jest różny, bo nie lubię monotonii. Część jest konsekwencją upodobań osób, które stały się ich właścicielami.
Kilka ludowych wzorów:
Skandynawskie motywy:
Zwierzęta (tu duuuża różnorodność :) :

Muminki (to na życzenie dziewczyny mojego brata-fanki Muminków :) :
Jeśli jeszcze Wam się nie znudziło, to inne zdjęcia znajdziecie w zakładce pt. Pirografia, po prawej stronie.
Do następnego posta ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz