czwartek, 15 lutego 2018

Zaczynamy

Co powinnam napisać na początek..zacząć z "grubej rury" czy skromniej..co zrobić, żeby nie wyjść na samochwałę, ale otrzymać słowa uznania, które tak motywują do dalszej pracy..

Little Bead Thing na dłuższy czas zawiesił działalność między innymi dlatego, że zajęłam się tym, czym chcę się podzielić tutaj. Blog "od biżuterii" powoli wraca do życia, a kolejny "OD RZECZY" :) właśnie się rodzi. Tu będzie wszystko! Wszystko czym się zajmuję w wolnym czasie, wszystkie RZECZY, które robię i które powoli przestają mi się mieścić w mieszkaniu.. Od desek ozdabianych techniką pirografii (czyli przy użyciu wypalarki do drewna) po odnawiane meble. Tych pierwszych będzie prawdopodobnie najwięcej, gdyż to one na dłuższy czas odciągnęły mnie do biżuterii.
ZACZYNAMY !

Na początek wspomniana pirografia. Zarzucę was teraz zdjęciami desek, a kolejne będę dodawać stopniowo w miarę ich powstawania. Charakter wypalanych obrazów jest różny, bo nie lubię monotonii. Część jest konsekwencją upodobań osób, które stały się ich właścicielami.



Kilka ludowych wzorów:









Skandynawskie motywy:





Zwierzęta (tu duuuża różnorodność :) :







Muminki (to na życzenie dziewczyny mojego brata-fanki Muminków :) :






Jeśli jeszcze Wam się nie znudziło, to inne zdjęcia znajdziecie w zakładce pt. Pirografia, po prawej stronie.


Do następnego posta ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz