Renowację stołka przeprowadziłam metodą "zero waste". Bardzo na czasie, nieprawdaż? Samo pochodzenie mebla to już ucieleśnienie stylu życia polegającego na ograniczeniu marnowania produktów. Mówiąc prościej- stołek to zdobycz z OLX, gratis do innego zakupu. Pozostałe materiały pozostały z poprzednich projektów.
Stan mebla sprzed renowacji był jak zwykle nieciekawy. Obdarty lakier i siedzisko całkowicie do wymiany.


Stary lakier na szczęście nie stawiał oporu i jego usunięcie poszło gładko. Podobnie jak malowanie i lakierowanie nóżek. Stołek dostał całkiem nowe siedzisko. Tym razem nie na sprężynach, lecz na grubej sklejce z jeszcze grubszą warstwą gąbki tapicerskiej i kontrastową lamówką.

A tak prezentuje się teraz ławeczka do fortepianu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz