sobota, 20 lipca 2019

Lifting szafy

Ja chyba nie umiem leżeć w trakcie urlopu.. Wczoraj rano wpadłam na pomysł i po prostu musiałam go wcielić w życie. Biała szafa z IKEI, którą kupiłam jako mebel powystawowy, a później pomalowałam na czarno farbą tablicową stała się polem do realizacji moich wizji. Dziewczyny już dawno nie rysowały kredą po szafie (przerzuciły się na malowanie farbami po ścianach..a myślałam, że ten etap mamy już za sobą..)



Punktem wyjścia stał się patent na nowe uchwyty. Do ich wykonania użyłam fragmentów starego skórzanego paska i kilku metalowych gadżetów z mojego ulubionego sklepu z zabawkami. Jak dobrze, że do Castoramy mam tak blisko :)



Później poczułam wewnętrzną potrzebę większej zmiany. Ponowne przemalowanie frontów to było to! Rozcieńczoną niewielką ilością wody białą farbę akrylową wlałam do butelki po płynie do mycia szyb i dałam upust fantazji :):):)




Z dziecięcej szafy do rysowania kredą powstał (mam nadzieję młodzieżowy) mebel. Droga mleczna, Mgławica Oriona czy tez inna galaktyka..





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz