czwartek, 7 marca 2019

Lampa ze stolikiem

Kto miał lub zna kogoś kto miał w domu podobny sprzęt ręka w górę! Moja babcia miała ;) Ten egzemplarz należał do innej babci, a właściciel porzucił go na ulicy. Cóż było robić.. przygarnęłam i wyniosłam do piwnicy.




Kiedy już dojrzałam do decyzji o "restauracji" mebelka, w pierwszej kolejności wzięłam się za wymianę blatu. Sklejkę o grubości 18mm nabyłam w Castoramie. Zdecydowałam się na skandynawski wzór. Uważam,że ten styl doskonale poasuje do polskich prl-owskich mebli. Wypalarka poszła w ruch.





Abażur rozebrałam ze sztucznej, musztardowej tkaniny i postanowiłam ozdobić go plecionką z bawełnianego sznurka. Zużyłam go około 130 metrów..aż trudno uwierzyć..







Kolejnym etapem była wymiana elektryki. Oryginalny kabel był pożółkły, a oprawka żarówki uszkodzona. Konstrukcja lampy, regulacja wysokości wymagała przecięcia kabla i przeprowadzenia jego części przez rurkę-stelaż. Na szczęście mam wprawę w montowaniu wyłączników :) Rozłożyłam też na części konstrukcję stolika.







Złożenie wszystkich elementów w całość buło kłopotliwe. Rurki wciąż wysuwały się z otworów. Ale w końcu się udało. A oto efekt końcowy moich zmagań :)










2 komentarze: