wtorek, 6 listopada 2018

Małomiasteczkowa narzuta

W poście z kwietnia zapowiadałam kolejne jeansowe szaleństwa, oczekując na dostawę "materiału". Paczka od Kasi zaskoczyła mnie rozmiarem ;) Ale zakasałam rękawy i wzięłam się do roboty. Mamy już listopad, a narzuta jest skończona... Od kilku tygodni. Chyba czas pokazać ją światu!! A potem oddać w ręce jakiegoś przedszkolaka :)

Po pierwsze- zabudowania:



Po drugie- obszar, na którym powstaną (tu wkraczają do gry jeansy od Kasi :) :







Ze względu na rozmiar narzuty domki przyszywałam w trzech turach, tzn podzieliłam "tło" na trzy fragmenty i dopiero po przyszyciu domków zszyłam wszystkie trzy razem.





Po trzecie- podszewka z materiału ze wzorem grzybków:



A oto narzuta w całej okazałości:



Domki kolorowe, zabawne, malutkie.. tylko dzieci w moim domu już za duże na takie małomiasteczkowe tekstylia..



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz