
Na pierwszy ogień kuchnia- podobno serce domu. Nie jest "otwarta", a tekturowe szafki i lodówka nie otwierają się, ale za to żeby przejść z niej do salonu trzeba otworzyć frontową ścianę domu :)


Lustrzaną mozaikę zawdzięczam Kasi, a industrialna lampa sufitowa to nic innego jak wlew gazu z samochodu, który już mi się nie przyda..
Doświetlenie kuchni daje ściana z pleksi granicząca z salonem. Nie zbrakło też półek z modnych palet, tu w wersji mini :)
Jeszcze należy wspomnieć o podłodze wykonanej ze zwykłej maty/podkładki pod talerz.

Kolejne pomieszczenie to łazienka na piętrze.


Po kolei:
-wanna bambusowa była elementem zestawu kosmetyków
-toaleta to kieliszek do jajek
-umywalka- plastikowa zakrętka
-prysznic, podobnie jak kran nad zlewem, powstał z drutu i sprężyn, a kurki z wkrętów
-lustro to lusterko samochodowe
-podłoga zrobiona jest, podobnie jak ta w kuchni, z podkładki stołowej
Do tego ścianka prysznicowa z pleksi, obrazki i można korzystać :)

Czas na sypialnię. Z przyczyn niezależnych jest to pomieszczenie przechodnie :) niezbyt szczęśliwie, ze względu na brak intymności, ale Barbie dotąd nie narzekała.

Łóżko i poduszki zrobiłam z resztek materiałów tapicerskich, gąbki, tkanin. Wezgłowie i ozdobne kwiatuszki na ścianie to odstraszacze na mole, które już straciły swą zabójczą moc. Lampy powstały z elementów popularnych cotton balls.

Stolik nocny zbudowałam z drewnianych spinaczy do bielizny. Oczywiście nie mogło też zabraknąć firanki :)


Pomieszczenie na poddaszu to pokój dla dzieci.

Łóżka w tym pokoju także wykonałam dzięki przetrzymywaniu resztek tkanin tapicerskich ( pamiętacie fotel w pepitkę ;). Biurka i krzesła zrobiłam z grubego drutu i dość nieoczywistego materiału- podpórek do ramek na zdjęcia. Czarna ściana pomalowana została farbą tablicową. Do pokoju można się dostać dzięki drewnianej drabince.

Czas na główne i ostatnie już pomieszczenie- salon!

Tzw komplet wypoczynkowy znów z resztek :) do tego drewniany stolik i obrazki na ścianie. Dywan z wycieraczki "wykłądzinowej" :) Najciekawszym elementem jest lampa wisząca. Jej podstawą jest rolka po taśmie do pakowania. Okleiłam ją wykałaczkami i dodałam skórzany paseczek.

Uff, dotarłam do końca. Ul. Kwiatowa 113, wedle życzenia Zuzi. Barbie zaprasza na kawę :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz