
Na początek projekt na kartce w kratkę, z uwzględnieniem wzrostu lalki, możliwości lokalowych na przetrzymywanie domu w mieszkaniu oraz wymiarów sprzedawanych płyt osb, tak aby poszczególne części domku zmieściły się na jednej. Część desek miałam już w domu, ale musiałam dokupić znacznie więcej, podobnie jak listwy i pleksi imitujące szyby. Gdy obliczenia zostały zrobione, kupiłam towar :)
Elementy konstrukcyjne na ściany i podłogi zostały przycięte w markecie. Deski, elementy podtrzymujące dach, cięłam ręcznie przed telewizorem :) Ale wycinanie otworów na okna musiało już odbyć się na balkonie. Umilałam czas sąsiadom przy użyciu wyrzynarki.. Złożenie elementów w całość bez pomocy było nie lada wyzwaniem, ale się udało.

W kolejnym etapie, malowaniu, miałam już pomocników.


Później trzeba było zamontować elementy ściany szczytowej oraz więźby dachowej.


Montaż okien z pleksi i ram okiennych z listewek był znacznie trudniejszy niż przygotowanie pokrycia dachu przed położeniem dachówki czy przykręceniem drzwi. Dwubiegowe schody to zupełnie co innego ;)


Następnie przykręciłam kółeczka, bo konstrukcja do lekkich nie należy..

Dachówkę wykonałam ze zwyczajnej tektury, pomalowanej i polakierowanej, co ją utrwaliło.Nie zabrakło też okna dachowego.
W ten sposób stan surowy został zamknięty i niewiele odbiegał od deweloperskiego :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz